W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym Nr 4 w Lublinie przeprowadzono pierwszą operację czopa nowotworowego, który szerzył się z guza prawej nerki do żyły głównej dolnej, z wykorzystaniem systemu robotycznego.
Dotychczas tego typu operacje wykonywano metodą klasyczną, wymagającą szerokiego dostępu operacyjnego i obarczoną większym ryzykiem powikłań. Ze względu na rozległe cięcie powłok brzusznych rekonwalescencja pacjentów trwała zwykle wiele tygodni.
Zastosowanie techniki robotycznej umożliwia przeprowadzenie operacji w sposób małoinwazyjny – poprzez niewielkie nacięcia, co przekłada się na mniejszy uraz operacyjny i minimalne blizny. Metoda ta zapewnia znacznie większą precyzję preparowania struktur naczyniowych, lepszą kontrolę krwawienia oraz ogólne ograniczenie inwazyjności zabiegu. Dla pacjentów oznacza to m.in. mniejszy ból pooperacyjny, krótszy czas hospitalizacji i szybszy powrót do codziennej aktywności.

Operacja Klinicznego Oddziału Urologii i Onkologii Urologicznej USK Nr 4 w Lublinie przy użyciu systemu da Vinci (fot. Łukasz Głaczkowski)
Pierwszą operację robotyczną czopa nowotworowego wychodzącego z guza nerki wykonał zespół, na którego czele stanął dr hab. n. med. i n. o zdr. Przemysław Mitura, Lekarz Kierujący Klinicznym Oddziałem Urologii i Onkologii Urologicznej USK Nr 4 w Lublinie. Przeprowadzono ją u 70-letniej kobiety.
- Zabieg, który przeprowadziliśmy u pacjentki, to jedna z pierwszych w Polsce operacji wykonanych z powodzeniem w asyście systemu da Vinci. Jej realizacja była możliwa dzięki wieloletniemu doświadczeniu zespołu w wykonywaniu podobnych procedur, ale w sposób klasyczny. Chociaż technika robotyczna jest małoinwazyjna, operacja ta nie należy do zabiegów łatwych. Wymaga wypreparowania, czyli odsłonięcia długiego odcinka żyły głównej dolnej wraz naczyniami lędźwiowymi i żyłą nerkową oraz czasowego zamknięcia naczyń klemami. Po zabezpieczeniu tych obszarów następuje otwarcie żyły głównej dolnej i usunięcie czopa. Następnie naczynie jest zamykane, a zajęta chorobowo nerka usuwana. W tego typu operacjach ważna jest współpraca z zespołem anestezjologicznym i nierzadko, gdy czop nowotworowy zbliża się do serca, z kardiochirurgicznym – wyjaśnia dr hab. n. med. i n. o zdr. Przemysław Mitura.
Żyła główna dolna stanowi duże naczynie krwionośne transportujące krew z dolnej części ciała bezpośrednio do serca. Obecność czopa nowotworowego w tym obszarze wiąże się z ryzykiem wystąpienia poważnych powikłań zakrzepowo-zatorowych, w tym zatorowości płucnej. Fragment czopa może się także oderwać i przemieścić do serca - to stan bezpośredniego zagrożenia życia.
Pierwsza operacja w asyście systemu robotycznego w USK Nr 4 w Lublinie zakończyła się powodzeniem. Pacjentka w piątej dobie od zabiegu opuściła szpital.
Zespół, który wykonał operację:
- Dr hab. n. med. i n. o zdr. Przemysław Mitura – główny operator
- Dr n. med. Marek Bar - operator asystujący
- Mgr Aleksandra Ziemka – instrumentariuszka
- Mgr Natalia Kuśmierz – pielęgniarka
- Dr n. med. Katarzyna Trela-Stachurska – anestezjolog
- Lek. Kamila Gorczyca – anestezjolog
- Mgr Aneta Stachyra – pielęgniarka anestezjologiczna

Operacja Klinicznego Oddziału Urologii i Onkologii Urologicznej USK Nr 4 w Lublinie przy użyciu systemu da Vinci (fot. Łukasz Głaczkowski)
O wydarzeniu w mediach
Radio Lublin | Nowoczesna chirurgia w Lublinie. Przełomowy zabieg robotem
Kurier Lubelski | Robot da Vinci znowu w akcji. Pierwsza operacja czopa nowotworowego w Lublinie
LublinNews | Przełomowa operacja w Lublinie. Robot pomógł usunąć groźny czop nowotworowy
