Wybierz swój język

SPSK4 logo

Guz wielkości piłki tenisowej usunięty bez utraty nerki. Wyjątkowa operacja z wykorzystaniem robota da Vinci

Zespół Klinicznego Oddziału Urologii i Onkologii Urologicznej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego Nr 4 w Lublinie przeprowadził niezwykle trudny zabieg usunięcia guza nerki. Nowotwór był wielkości piłki tenisowej i znajdował się w samym centrum narządu, w bezpośrednim sąsiedztwie naczyń nerkowych. Mimo bardzo wysokiego ryzyka operacyjnego lekarzom udało się usunąć zmianę i jednocześnie uratować nerkę młodego pacjenta.

 

Na zdjęciu widać dwie osoby stojące obok siebie nad stołem. Po lewej stronie fotografii znajduje się osoba w niebieskim stroju ochronnym, maseczce, okularach i jasnym czepku, pochylona nad stołem. Po prawej stronie fotografii stoi druga osoba ubrana podobnie, również w maseczce i okularach, z kolorowym czepkiem na głowie, patrząca w dół na to samo miejsce. Nad nimi znajdują się duże lampy świecące białym i niebieskim światłem. Na stole leżą jasne materiały i mały czerwony element, a z prawej strony kadru widoczna jest część dużego urządzenia.

Dr n. med. Przemysław Mitura i dr n. med. Paweł Płaza (fot. Łukasz Głaczkowski/USK Nr 4 w Lublinie)

 

Guz w najtrudniejszym możliwym miejscu

Większość nowotworów nerek rośnie w sposób egzofityczny, czyli wystaje poza obrys narządu, co znacznie ułatwia ich operacyjne usunięcie. W przypadku 44-letniego pacjenta było inaczej. Lekarze zdiagnozowali u chorego guz endofityczny. Nowotwór znajdował się w samym centrum nerki.

- Nie miałem żadnych objawów, o guzie dowiedziałem się przypadkiem. Po stłuczce samochodowej w szpitalu wykonano mi badanie USG, żeby wykluczyć obrażenia wewnętrzne. Wtedy wykryto u mnie guza. To był dla mnie szok. Operacja była bardzo skomplikowana i ryzykowna, ale zakończyła się powodzeniem. Lekarzom udało się zachować większość nerki. Po zabiegu z dnia na dzień czuję się coraz lepiej i wracam do sił - mówi pacjent, pan Marcin Korczyński.

Na zdjęciu widać mężczyznę siedzącego na łóżku w jasnym pomieszczeniu. Ma na sobie szarą koszulkę i jasne spodnie, siedzi bokiem do łóżka i patrzy w stronę aparatu, trzymając dłonie splecione na kolanach. Na jego prawej ręce widoczny jest mały opatrunek, na prawej przezroczysty element przymocowany do skóry. Po lewej stronie fotografii stoi szafka z butelką wody, kubkiem i niewielkimi przedmiotami, a pod nią leży czerwony pakiet. Po prawej stronie fotografii znajduje się łóżko z jasną pościelą, lekko pogniecioną, a za mężczyzną widać ścianę z metalowymi elementami.

Pacjent, pan Marcin (fot. Alina Pospischil/USK Nr 4 w Lublinie)

 

Ryzyko związane z operacją było bardzo wysokie nie tylko z powodu lokalizacji, ale i wielkości guza.

 

- To była wyjątkowa operacja. Zwykle zmiany mają dwa lub trzy centymetry i są położone na brzegu nerki, dlatego ich usunięcie nie sprawia większych trudności. W przypadku 44-letniego pacjenta guz osiągnął wielkość piłki tenisowej i był ukryty w miąższu narządu. Sytuację komplikował fakt, że leżał w bezpośrednim sąsiedztwie naczyń nerkowych. Aby go usunąć, trzeba było naciąć nerkę, wypreparować zmianę i zamknąć ubytek. Była to procedura bardzo trudna technicznie i obarczone ryzykiem. Zabieg był możliwy dzięki systemowi robotycznemu da Vinci. Umożliwia on operację w powiększeniu i obrazie 3D oraz pozwala precyzyjnie zszyć głęboki ubytek po guzie. Wykonanie zabiegu bez użycia tej technologii byłoby bardzo trudne, wiązałoby się z ogromnym ryzykiem uszkodzenia naczyń i koniecznością usunięcia całej nerki — mówi dr n. med. Przemysław Mitura, pełniący obowiązki Lekarza Kierującego Klinicznym Oddziałem Urologii i Onkologii Urologicznej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego Nr 4 w Lublinie.

Małoinwazyjną operację przeprowadzili operatorzy dr n. med. Przemysław Mitura i dr n. med. Paweł Płaza wraz z zespołem.

Specjaliści Klinicznego Oddziału Urologii i Onkologii Urologicznej USK Nr 4 w Lublinie wykonują zabiegi robotyczne od września 2022 r. Standardowo przy pomocy robota da Vinci Xi przeprowadzają operacje z powodu raka gruczołu krokowego, guzów nerki oraz raka pęcherza moczowego. Urolodzy ze szpitala przy ul. Jaczewskiego 8 wykonują również operacje rekonstrukcyjne w przypadku zwężeń moczowodu.

Obecnie do dyspozycji specjalistów Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego Nr 4 w Lublinie są dwa różne systemy robotyczne. Na platformach da Vinci i Versius pracują dwa zespoły torakochirurgiczne i dwa zespoły urologiczne, a z robotem Versius jeden zespół chirurgiczny i trzy ginekologiczne.

Do tej pory urolodzy USK Nr 4 w Lublinie wykonali 480 operacji robotycznych - 250 z nich przy pomocy systemu Versius, a 230 w asyście robota da Vinci.

 

Na obrazie widoczny jest czarno biały przekrój wnętrza ciała przedstawiony w poziomie. Po lewej i prawej stronie fotografii znajdują się jasne owalne kształty otoczone ciemniejszym tłem, a pomiędzy nimi w centrum widać nieregularne struktury o różnej jasności. W górnej części obrazu biegnie pas drobnych powtarzających się kształtów przypominających pętle, a dolna część jest bardziej jednolita i ciemniejsza z pojedynczym jasnym elementem pośrodku. Całość ma symetryczny układ względem środka kadru.

Stan przed operacją (fot. Przemysław Mitura)

 

Zespół uczestniczący w operacji:

  • Operator: dr n. med. Przemysław Mitura
  • Asysta I: dr n. med. Paweł Płaza
  • Asysta II (oraz opieka ambulatoryjna): dr n. med. Iga Kuliniec
  • Pielęgniarka instrumetariuszka: Aleksandra Ziemka
  • Pielęgniarka pomagająca: Natalia Flis
  • Anestezjolog: dr n. med. Katarzyna Trela-Stachurska
  • Anestezjolog II: lek. Małorzata Pasztelan
  • Pielęgniarka anestezjologiczna: Aneta Stachyra